Luminescencja i luminofory wokół nas |
Wielkość pisma |
|
|
|
LUMINESCENCJA to świecenie substancji zachodzące pod wpływem różnych rodzajów energii z wyjątkiem cieplnej. Ciało, któremu dostarczamy energię w jakiejś formie oddaje ją w innej formie, czyli w tym przypadku światła. Zależnie od rodzaju dostarczonej energii i od mechanizmu świecenia luminescencję dzieli się na rodzaje: fotoluminescencja, elektroluminescencja, elektronoluminescencja, krystaloluminescencja, tryboluminescencja, chemiluminescencja. Istotą zjawiska jest wzbudzenie elektronów pod wpływem pochłaniania energii, następnie elektrony powracając na niższe orbity emitują fotony, czyli cząstki światła. Zjawisko powrotu elektronów do stanu podstawowego nosi nazwę rekombinacji. ELEKTROLUMINESCENCJA to świecenie substancji pod wpływem przyłożonego pola elektrycznego . Za odkrywcę tego zjawiska uważa się Henry’ego Josepha Rounda (1881 – 1966), który w 1907 zaobserwował świecenie karborundu w polu elektrycznym, natomiast sam termin elektroluminescencja został wprowadzony dopiero 30 lat później. Zjawisko jest szeroko wykorzystywane w lampach neonowych ( reklamy świetlne). W lampach tych świeci rozrzedzony neon. Ze względu na pochłanianie energii z pola elektrycznego i następnie jej emisję w postaci światła następuje powrót elektronów i koniec świecenia, w tym momencie możliwa jest ponowna absorpcja energii i jej wypromieniowywanie. Świecenie neonu jest zatem serią rozbłysków i zgaśnięć zbyt szybkich żeby ludzkie oko je wychwyciło, ale niestety nie jest tzbyt zdrowe dla oczu. Obecnie zjawisko elektroluminescencji jest szeroko wykorzystywane w diodach LED. |
| Barwnik | Barwa świecenia | DNPO, czas | TCPO, czas |
| DPA | niebieska | 12 min | 3-4h |
| BPEA | zielona | 15min | 3-4h |
| Rodamina B | czerwona | 2min | 30min |
To właśnie te r-ry mieszają się po złamaniu chemicznej latarki, są też składnikiem świecących zabawek dostępnych na festynach i innych imprezach masowych. Mechanizm reakcji nie jest wyjaśniony.
Utlenianie chlorku oksalilu
1 ml chlorku oxalilu rozpuszczamy w 25 ml chlorku metylenu, kolbę zamknąć i przechowywać w ciemności. R-r jest praktycznie trwały.
Do pokazu najlepiej przygotować pięć erlenmajerek lub małych zlewek. Do każdej wlewamy 25 ml chlorku metylenu, po 5 mg jednego z sensybilizatorów: rubren, DPA, rodamina 6 G, 13,13’-dibenzantronyl, mieszanina rubrenu i DPA. Nastepnie do każdej po 4 ml wody utlenionej z pipetki, następnie po 2 ml r-ru chlorku oksalilu. W ciemności widoczne jest jasne świecenie, kolor i intensywność żależą od użytego barwnika:
| Sensybilizator | Barwa | Intensywność | Czas emisji [min] |
| Rubern | żółta | b. duża | 2 |
| DPA | niebieska | b. duża | 3 |
| Rodamina 6 G | pomarańczowa | b. duża | 0,5 |
| 13,13’-dibenzoatronyl | zielona, żółta | duża | 0,7 |
| Rubern + DPA | żółta, niebieska | duża | 3 |
Porównać wygląd białego fosforu (ostrożnie! Substancja trująca i niezwykle łatwopalna) na powietrzu przy świetle i w ciemności. Do kolby kulistej poj. 500 ml wlać 100 ml oleju rycynowego i wrzucić kilka kawałków białego fosforu. Kolbę zatkać zwitkiem z waty i delikatnie poruszać do rozpuszczenia pierwiastka. Próbkę czerwonego fosforu wrzucamy do probówki, probówkę tę wypełniamy drugą probówką do nie dopasowaną i wypełnioną wodą. Następnie ogrzewamy probówkę płomieniem ostrożnie przez kilkanaście sekund. Po ochłodzeniu probówkę wewnętrzną wyciągamy i możemy zaobserwować świecenie. W wysokich temperaturach fosfor czerwony przechodzi w biały. Czerwony fosfor jest także składnikiem potarki na pudełkach zapałek, i również możemy wykonać przemianę fazową w biały. W tym celu odcinamy z pudełka potarkę z jak najcieńszą warstwą papieru. Uzyskany papierek zginamy w pół i umieszczamy na ostrzu noża, następnie w ciemności zapalamy. Gdy już się wypali resztę zdmuchujemy i w miejscu, w którym palił się papierek pocieramy ostrze palcem, w tym miejscu ostrze powinno świecić bladozielono. Zamiast noża, można zwęglić płomieniem zapalniczki potarkę na monecie i postąpić analogicznie. Nóż i ręce po doświadczeniu należy umyć. Do szerokiej probówki wsypujemy próbkę czerwonego fosforu, probówkę zatykamy korkiem wyposażonym w wie rurki: jedna sięga prawie dna, druga kończy się tuż pod korkiem. Przez dłuższą chwilę wdmuchujemy strumień CO2 (uzyskanego np. przez zakwaszanie węglanów lub z suchego lodu). Następnie dno delikatnie ogrzewamy płomienien i w ciemności obserwujem strumień wylotowy, który wyraźnie świeci, nie zapala jednak kartki. Podobnie jak w poprzednich doświadczeniach mamy przemianę fazową fosforu, biała odmiana jest lotna i dwutlenek węgla porywa pary ze sobą. Kolbę kulistą ze szlifem napełniamy do polowy wodą i wrzucamy kawałek białego fosforu razem z kawałkiem porcelany (zarodnik wrzenia), montujemy chłodnicę zwrotną (kulową lub powietrzną długości 1 m, w przypadku pierwszej nie podłączamy wody chłodzącej). Kolbę ogrzewamy i gdy ciecz zacznie wrzeć zaciemniamy pomieszczenie. No dole chłodnicy widać jasnoniebieski płomień, który zaczyna posuwać się ku górze. W rzeczywistości nie jest to płomień, ale obłok par fosforu utlenianych powietrzem do pięciotlenku fosforu, gdy dojdzie do wylotu chłodnicy nie powoduje zapalenia papieru. Próba Mitscherlicha służyła do wykrywania fosforu w zawartośći żołądka denata, w przypadku podejrzenia zatrucia tą substancją. W zlewce pojemności co najmniej 150 ml umieszczonej na mieszadle magnetycznym mieszamy 40 ml wody destylowanej, 25 K2CO3, 0,8 g NaOH, 1 g pirogalolu oraz (niekoniecznie) 10 mg luminolu. Po rozpuszczeniu otrzymujemy brunatny roztwór., który przenosimy do zlewki o pojemności co najmniej 1 litr lub lepiej 2 litry. Bezpośrednio przed pokazem dodajemy 10 ml formaliny i następnie 40 ml perhydrolu. W zlewce pojawia się czerwone światło, mieszanina zaczyna się silnie pienić, po kilku sekundach światło znika, a jeśli dodaliśmy luminolu, to pojawia się na jej miejscu światło niebieskie, które po ok. 10 s gaśnie. Jeśli nie dysponujemy zlewką o żądanej pojemności to należy ją umieścić w kuwecie lub misce, gdyż spieniona mieszanina może wykipieć. Sporządzamy nasycony r-r K2CO3 oraz 10% r-r pirogalolu. Przed pokazem 20 ml pierwszego i 10 ml drugiego umieszczamy w dużej zlewce, dodajemy 10 ml formaliny i 30 ml perhydrolu. Teraz pojawia się czerwona luminescencja, która przez ok. 10 s rośnie i nagle gaśnie, teraz możemy dodać jeszcze r-ru luminolu w NaOH, aby przez dłuższą chwilę obserwować światło niebieskie. Obydwa doświadczenia należy wykonac w większym pomieszczeniu lub pod wyciągiem, gdyż wydziela się dużo gryzących par. Użycie Na2CO3 daje znacznie gorszy wynik, natomiast Rb2CO3 daje najlepsze wyniki, pod względem intensywności i czasu świecenia, niestety jest to odczynnik drogi i mało dostępny Schładzamy płuczkę (najlepiej bełkotkową), tryskawkę lub zlewkę z perhydrolem z dodatkiem NaOH w mieszaninie lodu z solą. Zlewkę zaopatrujemy w rurkę ze spiralnym zakończeniem i z dziurkami na spirali. Przez płuczkę, tryskawkę lub przez rurkę przepuszczamy strumień chloru. Obserwujemy silne czerwone świecenie. Chlor możemy wywiązać poprzez elektrolizę HCl ( w mieszaninie z H2). Innym rozwiązaniem jest wstrzyknięcie do r-ru (za pomocą strzykawki) r-ru chloru lub bromu w tetrachlorku węgla lub chloroformie. Sposób II: W jednej zlewce schładzamy r-r 20 g NaOH w 150 ml wody, w drugiej 30 ml perhydrolu. R-ry mieszamy i postępujemy analogicznie. Rozcieramy w moździeżu na drobny proszek 0,2 g luminolu, 4 g nadboranu sodu, 30 gramów krystalicznego obojętnego fosforanu sodu (Na3PO4*12H2O) i 30 g sacharozy (zwykły cukier). Do pokazu 4 g mieszaniny ropuszczamy w 500 ml wody i przenosimy do litrowej butelki, dodajemy 4 ml świeżej krwi i silnie wstrząsamy. W ciemności roztwór nalewamy z dużej wysokości do litrowej zlewki i widzimy niebiesko połyskujące światło. Sposób II (bardziej praktyczny): Przygotować r-r o składzie: 0,1 g luminolu, 5 g Na2CO3, woda do objętości 100 ml. Do roztworu dodać 10 ml wody utlenionej i wrzucić kawałki tkaniny, bandaża itp. poplamionego krwią. Miejsca poplamione krwią świecą. Dla potwierdzenia obecności krwi skrawki można przeprasować żelazkiem i powtórzyć próbę, znowu obserwujemy niebieską luminescencję. Pogrzanie ma na celu dezaktywować roślinne enzymy z grupy peroksydaz, które również powodują świecenie luminolu (patrz punkt 9). Wbrew pozorom w próbie tej nie świeci luminol, ale hemoglobina, która odbiera energię zbudzenia luminolu, czyli jest jest sensybilizatorem. Powracając do stanu podstawowego emituje niebieskie światło (fluorescencję, podobne właściwości ma chlorofil). Bezpośrednio przed pokazem odpipetować 1 ml B i rozcieńczyć w 400 ml wody. W erlenmajerce zmieszać 5 ml A, 5,5 ml C, dodać 5 mg luminolu, ustawić na mieszadle magnetycznym i przy silnym mieszaniu dodać 40 ml rozcieńczonego iprzednio r-ru B. Po ok. dwóch minutach w ciemności widoczny jest widoczny szybko gasnący błysk. R-SH oznacza cząsteczkę cysterny, która zostaje utleniona do cystyny R-S-S-R, reakcja jest katalizowana przez jony miedzi, które ponadto katalizują utlenianie luminolu za pomocą powstałego nadtlenku. Luminol w ilości "na czubku noża" rozpuszczamy w 2 ml 5% r-ru Na2CO3, dodać 10 ml wody utlenionej i rozcieńczyć do 50 ml. Gasimy światło i wrzucamy do zlewki z r-rem kawałek korzenia chrzanu lub pietruszki. Możemy wtedy zaobserwować niebieską luminescencją luminolu. Jeśli moczyć w wodzie kawałki tych warzyw i użyc tego wyciągu zamiast korzeni to efekt jest ten sam. Wyciągiem tym wykonać plamę na papierze i po wyschnięciu spryskać r-rem luminolu, miejsce splamione wyciągiem warzywnym świecą w ciemności. Sporządzanie wyciągu i suszenie papieru musi być wykonane na zimno, gdyż enzymy są bardzo wrażliwe na podwyższoną temperaturę (porównaj identyfikację krwi).
Świecenie białego fosforu
Świecenie wzbudzonego tlenu
Utlenianie układu pirogalol/formaldehyd/nadtlenek wodoru
Sposób I:
Świecący gaz
Sposób I:
Identyfikacja krwi:
Sposób I:
Reakcja zegarowe z błyskiem:
Roztwór A: 0,16 g chlorowodorku cysterny w 100 ml wody destylowanej
Roztwór B: 1 g krystalicznego siarczanu miedzi w 100 ml wody, r-r jest trwały
Roztwór C: 5% r-r KOH
Enzymatyczne utlenienie luminolu:
Reakcja Wedekinda:
W kolbie z chłodnicą zwrotną umieszczamy 1 g wiórków Mg, 10 g p-dibromobenzenu, 50 ml eteru suszonego nad sodem. Kolbę ogrzać, gdyby reakcja nie zachodziła dodać kryształek jodu jako aktywatora. Próbkę roztworu nakropić na bibułę i zaobserwować w ciemności świecenie.
Zachodzą reakcje: Br-C6H4-Br+Mg -> Br-C6H4-MgBr Powstały związek Grignarda utlenia się na powietrzu, czemu towarzyszy świecenie: 2Br-C6H4-MgBr+O2 -> 2Br-C6H4-O-MgBr+hv hv oznacza kwant światła, niestety produkt ten szybko uliega hydrolizie do p-bromofenolu i bromku hydroksymagnezu.
Utlenianie lofiny:

Przygotowujemy 4 roztwory robocze:
A) 1 g lofiny w 50 ml metanolu lub etanolu
B) 2,5 ml wody utlenionej i alkohol do 25 ml
C) 1 g KOH w 15 ml wody i alkohol do 20 ml
D) 1 ml handlowego 13% r-ru podchlorynu sodu lub 2,5 ml wybielacza zawierającego 4% podchlorynu, może być płyn Savo, oraz woda do 25 ml
W przyciemnionym pomieszczeniu zmieszać 10 ml A z całymi r-rami B i C. Roztwór D umieścić w wysokim cylindrze i wlać do niego, w ciemności, zmieszane roztwory A, B i C. W cylindrze pojawi się cytrynowożółte światło, trwające ok. minuty, potem gaśnie. Kilkukrotne dodatki wybielacza albo r-ru podchlorynu wznawiają luminescencję.
BIOLUMINESCENCJA
Jest to odmiana chemiluminescencji. Polega na emisji światła podczas reakcji biochemicznych. Zdolność do bioluminescencji posiadają wszystkie (!) żywe komórki. Wszystkie żywe organizmy wykazują bioluminescencję, jest ona zbyt słaba by ją zauważyć (ultrasłaba).
W przyrodzie jest grupa gatunków, która charakteryzuje się mocną luminescencją, taką, którą jesteśmy w stanie dostrzec. Należą tu organizmy należące do różnych grup, od jednokomórkowych do kręgowców. Emisja światła jest często reakcją enzymatyczną, polegającą na utlenianiu lucyferyny przez lucyferazę, tak dzieje się u świetlików. Łacińskie Lucifer oznacza "światło niosący"

Reakcja utlenienia lucyferyny:

Ta reakcja jest inną drogą oddychania komórkowego, stąd zdolności do bioluminescencji posiadają organizmy tlenowe. Inną reakcją, podczas której następuje świecenie jest reakcja utlenienia aldehydów tlenem w obecności (flawonomononukleotydu) oraz ATP. Reakcji tej towarzyszy emisja fali o długości 490 nm, czyli niebieskiego. Mino że stężenie reagentów jest granicznie małe, rzędu , intensywność świecenia jest duża, co wynika z wysokiej wydajności kwantowej, np. świetliki (robaczki świętojańskie) są widocznie tuż po zachodzie słońca. Rola wytwarzania światła przez organizmy zwykle związana jest z celami rozrodczymi (zwabienie partnera), lub służy do zdobywania ofiar, nie zawsze jednak jej biologiczna rola jest wyjasniona, jak i mechanizm jej powstawania. Badania nad tym zjawiskiem rozpoczął w 1885 francuz Du Boi. Już pod koniec XIX wieku udało się stwierdzić, że kwant energii świetlnej o długości fali 500 nm odpowiada syntezie 6 cząsteczek ATP. Do gatunków charakteryzujących się zdolnością do wytwarzania światła należą bakterie odpowiedzialne za gnicie mięsa i ryb, mówiąc wprost: gnijące mięso i ryby świecą w ciemnośći (!) Hodowla świecących bakterii w warunkach laboratoryjnych Zaniepokojenie i zdziwienie pasażerów statków budzi czasami zielone światło, które pojawia się przy spłukiwaniu toalet. Przyczyną tego zjawiska są bakterie świecące, które rozwijają się w wodzie morskiej używanej do tego celu na statkach.
Australia, 21.XI.05: Świecące w nocy wieprzowe mięso, jakie w ostatnim czasie pojawiło się w Australii, nie jest szkodliwe dla zdrowia - zapewniają zaniepokojonych konsumentów władze. Lepiej jednak wyrzucić świecące schabowe - radzą przedstawiciele rządowego resortu ds. żywności. Gnijące ryby świecą tak jasno, że dawniej umożliwiały odczytanie nocą godziny na zegarku. Tak działo się w miastach portowych, w których pobliżu portu walały się niegdyś odpady rybne, a latarni jeszcze wtedy nie było i ich światło nie zagłuszało światła odpadków. Ludzka wyobraźnie jest bez granic. Dzięki rozwojowi inżynierii genetycznej udało się wyizolować z bakterii geny odpowiedzialne za biolumenescencję, a następnie wszczepiono je roślinom nie posiadającym zdolności świecenia. Otrzymano m.in. soję o świecących na niebiesko korzeniach gdy odczuwa niedobór azotu (!).Obecnie opracowywana jest metoda badania stopnia skażenia wód w zależności od szybkości zaniku bioluminescencji. Do jasno świecących organizmów należą także glony z grupy bruzdnic, Żyją one zwykle w tropikalnych morzach, ale czasem pojawiają się w Bałtyku, należy do bruzdnica Alexandrium ostenfeldii. Ostatni przypadek pojawienia się tej bruzdnicy w Bałtyku miał miejsce 08. IX. 05 na Helu, poniżej fotografia wykonana w 2001 roku przez pracowników Stacji Morskiej podczas jednej z takich nocy: Na te zatoki natknął się także Krzysztof Kolumb, spowodowało to strach wśród jego załogi. Benjamin Franklin w 1753 roku pisał: Zdolność do świecenia posiada ponad 40 gatunków znanych grzybów. Do takich gatunków należy pospolita w naszych lasach opieńka miodowa – pasożyt drzew oraz boczniak. Mocno świecą ryzomorfy opienki – fragmenty grzybni spełniające rolę korzeni. Wystarczy zerwać kawałek kory z zainfekowanego pnia i naszym oczom ukaże się zielone światło. Jest ono na tyle intensywne, że umożliwiało odczytanie nocą listu, jak to robili żołnierze w okopach podczas pierwszej wojny światowej. Rozłupany pień zaatakowany przez opieńkę, z lewej zdjęcia przy lampie błyskowej, z prawej bez lampy: Świecące grzyby były od dawna wykorzystywane jako źródła bezpiecznego światła np. w prochowniach, składach mąki. Również drewniane stemple w płytkich pokładach kopalń były często poprzerastane grzybnią, przez co stawały się źródłem światła. W Skandynawii w lasach rozkładano wzdłuż ścieżek kawałki świecącej kory dla ułatwienia orientacji, podobnie postępowano w tropikach dla umożliwienia orientacji w dżungli. Czeski mykolog Molisz zaszczepił grzybnię opieńki na chlebie, co sprawiło, że gdy grzybnia się rozrosła, bochen świecił w ciemności! Znane są liczne owady świecące, każdy zna robaczka świętojańskiego, natomiast już w Niemczech znany jest owad wydzielający światło w dwóch kolorach: zielonym i czerwonym. Atrakcją Nowej Zelandii są świecące jaskinie, w których żyje pewien gatunek muchówki. Larwy tego gatunku produkują świecącą lepką nić, która światłem zwabia owady. Im głodniejsza larwa tym światło mocniejsze. Ryby takie żyją przeważnie w morskich głębinach, często w symbiozie ze świecącymi bakteriami. W tym przypadku luminewscencja również związana jest ze zwabianiem ofiary. W XVIII wieku próbowano zastosować w sztolniach angielskich kopalń świecące ryby, niestety ryby te nie były w stanie w nich przeżyć. Świecąca ryba głębinowa zwana maszkarą (jak widać nie jest zbyt sympatyczna, jak i większość ryb głębinowych), jej ciało pokryte jest świecącymi punktami, natomiast wyrostek nad okiem służy do zwabiania ofiar: Znana jest jaszczurka pokryta ze zdolnością świecenia, nie została do tej pory sklasyfikowana. Nie jest wyjaśniona tajemnica błysków kwiatów geranium, pierwszy raz zaobserwowane pod koniec XIX prze botaników, jednak od ok. 100 lat botanika się tym nie zainteresowała. Ciągle nie znany też rzeczywistej liczby gatunków zamieszkującej naszą planetę, mimo że nauka opisała ich ponad półtora miliona. Szacuje się, że może ich być nawet 20 razy więcej, więc sporo odkryć jeszcze przed nami, również w dziedzinie bioluminescencji i luminescencji ogólnie. Zjawiska luminescencji, szczególnie bioluminescencji są intensywnie badanie przez naukowców całego świata, organizacją ich skupiających jest ISBC – International Society for Bioluminescence and Chemiluminescence.
"Próchno świecące księżycowo w korze Zda mi się pełne widm, pokus i gwaru..." J. Słowacki, „Beniowski”
ŚWIECĄCE BAKTERIE
Hodowla Photobacterium phosphoreum:
pod mikroskopem:

"Niejeden kawałek mięsa jeszcze wieczorem świecił, zanim ugotowany następnego dnia stanowił apetyczny i smaczny posiłek" Robert Boyle (1667)
ŚWIECĄCE GLONY
Atrakcją Karaibów są świecące zatoki:
"To jest prawie niemożliwe, żeby tak małe organizmy, które są ledwo dostrzegalne nawet przez najlepsze okulary, mogły wydzielać tyle światła".
ŚWIECĄCE GRZYBY
ŚWIECĄCE OWADY
ŚWIECĄCE RYBY
ŚWIECĄCE MEDUZY
INNE ŚWIECĄCE GATUNKI
ISBC
DMchemik i Jasia214
Dodał:
MaLuTkI
| « poprzednia | następna » |
|---|




